Rok 2025 był dla branży OZE brutalnym sprawdzianem. Rynek spadł o 64%, a firmy, które nie miały systemów, zaczęły znikać. To właśnie w tym kryzysie narodziła się idea SalriOS.
Kiedy "dobrze" to za mało
W Womar HVAC zbudowałem dział B2C od zera. Mieliśmy 12 świetnych doradców, wdrożony CRM i systemy. Ale kiedy rynek załamał się tak gwałtownie, standardowe metody przestały działać. Zarządzanie w kryzysie wymagało czegoś więcej niż motywacyjnych przemówień.
Automatyzacja jako tarcza
Zrozumiałem, że przy mniejszej liczbie leadów, nie możemy stracić ani jednego. Dosłownie. Każda oferta, która nie doczekała się follow-upu w 24h, była spalona. Zacząłem wdrażać asystentów AI i automatyzacje Make.com, które pilnowały handlowców.
Wybór: Etat czy Misja?
W grudniu 2025 dowiedziałem się, że mój dział zostaje zlikwidowany. Miałem 46 lat i dwie drogi: szukać kolejnego etapu w korporacji albo dać innym firmom to, co wypracowałem w Womarze. Wybrane misję. SalriOS to system, który wykuł się w najtrudniejszych warunkach rynkowych.
Lekcja na dziś:
"Kryzys to najlepszy moment na układanie procesów. Kiedy hula wiatr, musisz budować wiatraki, a nie mury. SalriOS pomaga budować systemy odporne na zmiany rynkowe."